NAGŁÓWEK/HTML1

L.A. Dreamers

INFORMACJE/HTML2

❤️‍🔥 Na blogu pojawiła się lista obecności!

❤️‍🔥 Kilka punktów regulaminu uległo zmianie (zaznaczenie kolorem), zapraszamy do zapoznania się z treścią!

❤️‍🔥 Zapraszamy do zapisów! 👁️
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prisoner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prisoner. Pokaż wszystkie posty

[KP] Angel Alvarez

follow your soul
relacje | retrospekcja | pozostałe
Angel Alvarez
rzeźbiarz | latynos | 26 lat | awangardzista

The King

Jest tronem doświadczeń i koroną rosnących w nim potrzeb

Utkaną w nitach umysłu chęcią kontroli i twórczego doznania. Szałem myśli. Prądem tworzenia, gdy pochylony nad rzeźbą, nie daje się ujarzmić.

The Knight

Jest skocznym gońcem, zerwaną za życia uzdą hedonizmu

Palącą potrzebą bliskości i pieczęcią dotyku, z wolna stemplującą cudze ciała. Pozostawioną na widoku pamiątką gorących pocałunków i upojnych nocy.

The Rook

Jest niezdobytą do dzis warownią, łatą ciszy w wyrwie duszy

Murem milczenia. Dziedzińcem traum i sekretów, obwarowanych przez żart. Posągiem cudzego pragnienia, pękniętym tylko w brzegach, niezauważalnie.

The Pawn

Jest niewolnikiem sztuki, pionierem prowokacji żądnym sławy

Artystą targanym na morzu emocji na własne życzenie wrzuconym w huragan skandalu. Krzykiem desperacji. Spłyconą z czasem moralnością, szukającą uwagi.
Jeśli masz chęć wedrzeć się za maskę tego hedonisty i wyrwać z niego strzęp jego duszy, to śmiało! Angel może się w tej kwestii nieco bronić, ale koniec końców to typowa, zodiakalna ryba. Pełna pasji i emocji. Słodko-gorzkie i dramaty to nasze ulubione. W dodatku nie ograniczamy się w kwestii płci (Angel jest poliseksualny). W sprawach powiązań zapraszam do kontaktu na imprison.men@gmail.com

Gabriel Blatt





Gabriel Blatt

27 lat biseksualny niepełnoetatowy aktor i model

Wychowywany samotnie przez Matkę, która dwa miesiące temu umarła na nowotwór mózgu. Niespełniony prawnik i z braku pomysłów kiepski aktor i model, bo zaczepiony przez reżysera na ulicy, nie odmówił, a do tej pory nie znalazł nic lepszego. Lojalny i moralny do bólu, choć chwilowo niestabilny emocjonalnie; w nie najlepszej kondycji do podejmowania rozsądnych decyzji. Od niedawna wątpliwej jakości partner, choć przynajmniej dobry w łóżku. Pojawia się i inwestuje uczucia tam, gdzie (chyba) nie powinien.


To trwoga.

Wciągnięta w machinację płuc i w tunel ściśniętej emocjami krtani. Wsunięta sprytnie w tchawicę życia tak gładko, jak wsuwa się bezproblemowo placek ciasta w ściany rozgrzanego piekarnika. On nagrzewa się od razu, rozpalony gorączką życia i podjudzany rodzinnym nieszczęściem do szybkiego chodu. Kiedy idzie nerwowo przez Nowy Jork w stronę szpitala, wzdłuż pasów pęknięć na chodniku, czuje jak linie żył pieką niemiłosiernie. Zagrzane w strachu i w obawie przed utratą jedynej dotąd kochanej i docenianej przez niego w życiu kobiety (kobiety wspólnej krwi), nie dają mu spokoju. Siatka naczyń krwionośnych pali ogniem myśli, schowanych pod pergaminem jasnej skóry.

To odpowiedzialność.

Czuje, jak palce mrowią od miażdżącego go uczucia troski i jak trzymany ciasno w dłoni sweter Matki, zapleciony własnoręcznie przez nią miesiące temu, ciąży w dłoni bardziej, niż plecy zmęczenia i kręgosłup, rozkruszony po godzinach nocnych zmian, dodatkowo branych przez niego na przemian z pracami dorywczymi. W rozpędzonym kole obowiązków, jak w kołowrotku, zapomina o wysiłku wniesionym w studiowanie, o ambicjach młodego chłopaka i o egzaminie z prawa, już za miesiąc, już za tydzień, już za dzień... już za chwilę. Przestaje liczyć.

To determinacja.

Wyrażona w kolejnej próbie przejścia przez egzamin. Wpisana w drżenie ręki i w pochylony nad kartką grzbiet, gdy przygląda się chłodno stronnicom pytań na poprawce. To wtedy, w pięściach uporu, próbuje rozkruszyć kamienie wątpliwości. Piszą osobno, wszyscy studenci jednak na jedną modłę, z naręczem obaw obejmujących każdy ich gest. Ktoś na przedzie w pierwszym rzędzie obgryza paznokcie. Ktoś obok niego kreśli dziurę na kartce nerwowym zakreśleniem. Ktoś gdzieś dalej w kącie – jak on sam – wie, że dziś nie wygra. Nie mówi o tym głośnoi. Wciąż wtyka szczelnie emocje w zamkniętą Puszkę Pandory, wciąż chowa w nich przeciwności losu i udaje, że jest okej. Wciąż też łudzi się, że wyjdzie cało z wyścigu życia, kiedy z rozpaloną nad głową myślą o przyszłości, próbuje zdecydować, kim teraz będzie. Kim, do licha, jest Gabriel Blatt bez tytułu prawnika.

To tęsknota.

Pustka uczucia rozpływająca się w wodach skradzionego szczęścia. Wrząca w odmętach pętla rozmyślań, gdy wspomnieniem dzieciństwa wraca do jej błyszczących radością oczu, i kiedy wspomina uśmiech Matki, rozpięty na jej pełnych, dziedziczonych przez niego ustach. Dziś wargi usychają w wysiłku i w beznamiętności, kiedy wtrącony w pęd życia i w nurt nużącego go czasem działania, zamiera. Jak w klatce, albo w ślepym zaułku, utyka między zimnymi ścianami bez-celu i bez-granicy. Nie znajduje już, jak kiedyś, łatwego wyjścia.

To niesprawiedliwość.

Czuje na karku oddech złośliwości, gdy wniesiona w życie energia, dziś smakuje nostalgią, a jeden nieumyślny krok przynosi mu niestrawność – myśl o stracie. Matki, przyjaciela, nadziei na lepsze życie. Nagle zwężone w ostrzu wdechu pragnienie odzyskania tego, co już za nim (dłużej nieosiągalne) rani przełyk i zmusza do milczenia. W tydzień po pogrzebie przestaje mówić o grobie matki; przestaje łudzić się też, że Elijah wróci. Przestaje czuć się z tym w porządku. Wciągany za kostki nóg do studni dna, walczy. Gnany nieustannym klapsem lojalności i potrzebą bliskości, wraca do źródła straty tam, gdzie wciąż może liczyć na więcej, niż martwą nieobecność. Chwyta się ostatniej brzytwy, sięga po nowy adres Elijaha, by znaleźć coś, kogoś, chuj wie po co i... wyjeżdża. Tak po prostu.

To życie.
(Debiut pogrążonego w błędach decyzji desperata).

_

W tytule Bob Kaufman, Solitudes Crowded With Loneliness.
imprison.men@gmail.com

relacje

find a friend

AYANA QUISPE

Jesteś BYŁĄ NARZECZONĄ

Wyrwaną z kości wspomnienia lichą figurą, włóknem kolczastej miłości, wybuchem przygnębiających smutkiem nocy i wyciągniętymi ku sobie dłońmi pojednania, gdy wtedy jeszcze – parę lat temu (po każdej kłótni), byliśmy w stanie burzyć własne mury. Dziś, choć o tym pamiętamy, już tego nie umiemy.

EZEQUIEL RODRIGUEZ

Jesteś OBSESJĄ i MUZĄ

Echem bijącego serca, które dziś domaga się uwagi i uczucia. Obiektem mojego artystycznego zainteresowania, ale też uwolnionymi wodzami twórczości. Dotykiem szorstkich włosów oraz obezwładniającym mnie zapachem. Kojącą obecnością, w trakcie której obejmuję Cię zachłannie wzrokiem.

EDGAR ALVAREZ

Jesteś MOIM OJCEM

Dystansem dusz, rozpiętym na odległość nie do przeskoczenia. Zapadliskiem emocji i pomostem traum, wciąż wiążącym ukształtowany przez Ciebie charakter z historią mojego minionego dzieciństwa. Dzielą nas już nie tylko uczucia, spłycone z czasem, ale również poglądy, które dawno przestały być nam wspólne i potrzebne.

Lorem ipsum

lorem ipsum dolor set amit

( Może Ty? )
Kontakt na imprison.men@gmail.com

ciekawostki

your inner fire
Ciekawostki

Dziecko wenezuelskich imigrantów, od dwóch pokoleń przebywających w LA. Wychowywany w surowym domu, do dziś nie przyznał się rodzicom do swojej orientacji.

Uwikłany w skandal po tym, gdy w ramach kultu Santa Muerte, przedstawił krwawy performers, którego główną rolę i jednoczesną ofiarę Mrocznego Żniwiarza odgrywała małoletnia modelka. Pomimo sztucznej krwi i braku trwałych uszczerbków na ciele modelki od tego czasu walczy z negatywnymi recenzjami od krytyków i obraźliwymi komentarzami w mediach społecznościowych.

Niegdyś narzeczony młodej Meksykanki, którą do dziś ma okazję mijać w swojej dzielnicy. Mało jednak mówi o tym czasie - przeważnie nie wspomina nawet o tym, że był kiedykolwiek zaręczony. A już na pewno nie wyjawia powodów rozstania.

Wyjątkowo wrażliwy na dotyk i zapachy. To dwa główne zmysły, które do niego trafiają. W swojej sztuce próbował nawet przemycić element pachnących rzeźb - forma ta jednak go nie zadowalała.

Uwielbia naturalne wonie - mieszające się piżmo z jasnymi i uwodzicielskimi zapachami, takimi jak paczula, lawenda, czy ożeżwiające cytrusy. Nie przepada nartomiast za mdlącymi i ciężkimi zapachami, takimi jak wanilia, czy drzewno-dymne lub wędzone wonie, które bywa, że go przytłaczają.

Ma słabość do starszych. Przeważnie ekscytują go osoby mocno ugruntowane w życiu, charyzmatyczne i wyraźne tożsamościowo (bez względu na to, czym ta tożsamość dla nich jest), co tłumaczy jego zainteresowanie starszymi partnerami.

Często unika odpowiedzi, bądź posuwa się do żartu i/lub niewinnego kłamstwa, by nie odkrywać się przed ludźmi. Uchodzi przy tym za ambiwalentyka: raz w objęciu melancholii milczy jak topowy introwertyk, innym razem, popędzany przez pasję życia i chęć bliskości, uchodzi za uwodzicielskiego i towarzyskiego.