NAGŁÓWEK/HTML1

L.A. Dreamers

INFORMACJE/HTML2

❤️‍🔥 Na blogu pojawiła się lista obecności!

❤️‍🔥 Kilka punktów regulaminu uległo zmianie (zaznaczenie kolorem), zapraszamy do zapoznania się z treścią!

❤️‍🔥 Zapraszamy do zapisów! 👁️
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sheepster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sheepster. Pokaż wszystkie posty

Damaged goods, send 'em back

Caleb Whitmore
Ostatnia klasa | Harvard-Westlake | Kapitan drużyny koszykówki | 31.01 | Syn gubernatora stanu California w latach 2017-21 oraz jego dawnej sekretarki pisarki 


Znacie ten typ. Czytacie o nim w książkach, widujecie go w serialach. Zazwyczaj jest kumplem protagonisty. Nawet nie najlepszym, tym dalszym, z którym główny bohater nieszczególnie się dogaduje. Tacy jak on nie zasługują na pierwszą rolę, chyba że mowa o dziele, które nie kończy się dobrze. 
To on patrzy wilkiem na tę nową dziewczynę i wytrąca jej książki z rąk. To on zabiera pierwszakom ubrania z szafek, gdy ci mają w-f. To on dręczy nauczycieli i nie pozwala im prowadzić lekcji według planu. Jeśli wasze ważne notatki zniknęły, bądźcie pewni, że od teraz on jest w ich posiadaniu. A podpalenie ogródka tej biednej staruszki na Long Beach to z pewnością również jego sprawka, bo on nie ma żadnych zahamowań.
Nigdy nie uśmiecha się szczerze, patrzy swoimi czarnymi oczami na ludzi tak długo i intensywnie, aż uciekają w popłochu, odczuwając zbyt wielki dyskomfort, żeby dalej z nim przebywać. W ustach zazwyczaj trzyma tlącego się papierosa, ale jego ubrania nie śmierdzą. Szkolny mundurek nosi wedle własnego uznania (o ile w ogóle ma go na sobie), nie udziela się na lekcjach, chyba że po to, by dosrać nauczycielowi, na testach nawet się nie podpisuje, a ostatni projekt od początku do końca zrobił w przedszkolu, gdy jeszcze myślał, że ma to jakikolwiek sens. Zdaje jednak z klasy do klasy bez większych problemów. Dlaczego, zapytacie? Bo dyrektor chce się go jak najszybciej pozbyć. Robi zbyt wiele bałaganu, nie zależy mu na niczym, a w dodatku jego ojciec mógłby z łatwością zmienić grono pedagogiczne na takie, które bez słów zrobi z Caleba geniusza na papierze. 
Istnieją dwie rzeczy, na których mogłoby mu zależeć, gdyby miał jakiekolwiek uczucia: koszykówka i ta jedna noc w szkole, którą organizuje raz do roku i tajemnicą poliszynela jest, że to on stał się pomysłodawcą. Dzień po rozpoczęciu roku urządza podchody, podczas których zdarzyć może się wszystko. 
Bo Calebowi nic się nie przytrafia. To on przytrafia się wszystkim.

Fc Kaden Hammond
Gang of four - Damaged goods
lukrowane.ciastko@gmail.com

Right now let's just runaway

 


Luna Myers-Collins
13.06.2003 | studentka stosunków międzynarodowych na UCLA | urodzona w Wielkiej Brytanii | córka byłej amerykańskiej korespondentki wojennej i emerytowanego brytyjskiego generała broni, obecnie ambasadora Wielkiej Brytanii w USA | podwójne obywatelstwo | przyszła pani premier | Panna Idealna

Oślepiający błysk fleszy towarzyszył jej jeszcze zanim wiedziała, czym jest aparat fotograficzny. Nienagannie ubrana, pięknie uczesana, Dziewczynka z Kokardką, tak określały ją media, bo matka nie wypuszczała jej z domu bez wpiętej we włosy różowej kokardki, jakby się obawiała, że bez tego elementu ktoś pomyli jej cudowną córeczkę z chłopcem.
A może chodziło o coś innego? Może Ona miała nadzieję, że ten maleńki rekwizyt sprawi, że jej córka będzie zbyt niewinna, żeby ją skrzywdził? W końcu nic tak nie krzyczy o słodyczy i niewinności jak białe falbaniaste sukieneczki i kokardki wpięte w jasne włoski.
Ale to nie miało znaczenia. Podarte falbanki, wyrwane włosy, siniaki na ciele, płacz do utraty przytomności. On nie zwracał uwagi na niewinność. On nie widział w niej dziecka i własnej córki. Dla świata ciepły i uśmiechnięty, kochający mąż i ojciec. Za drzwiami tyran, który potrafił bić i gwałcić tak, że fizycznie niemal nie zostawiał śladów. Manipulant i psychopata potrafiący obarczyć winą za swoje zbrodnie ofiarę. Wcześniej żonę, później córkę. Ona o wszystkim wiedziała, ale zamiast pomóc, cieszyła się, że jego agresja przestała skupiać się na niej. Odwracała wzrok od krwi i siniaków, udawała, że nie słyszy płaczu i krzyków. Uśmiechała się, stała ramię w ramię ze swoim mężem i czuła się szczęśliwa, bo w końcu to nie Ona cierpiała.
Nowy Jork miał być ucieczką, nowym początkiem. Ale On znalazł sposób. Zawsze go znajduje. Wolna fizycznie, uwięziona psychicznie. Pilna studentka, działaczka charytatywna, uśmiechnięta, pozująca do zdjęć z najznamienitszymi w całych Stanach Zjednoczonych.
Zamknięta, krucha, nieszczęśliwa. Z bliznami, które nigdy się nie zagoją. Z przeszłością, która nieustannie wraca do niej w snach. Zakładniczka własnego strachu, bo przecież wystarczyłoby powiedzieć nie.
Ale wtedy znowu będzie boleć. A ból jest tym, od czego uciekać będzie zawsze.

Isabela Merced, OneRepublic, lukrowane.ciastko@gmail.com

All the voices in my mind calling out across the line

 

Jacob 'Jake' Miller
25.09.2004
Kiedyś kapitan drużyny futbolowej Harvard-Westlake | Obecnie student UCLA | Złodziej, cwaniak i bajerant | Nie dostaje dobrych ocen za wiedzę | Nowobogacki | Hoduje marihuanę na własny użytek | Po co komu matka?

Jake uśmiecha się łobuzersko, a jego oczy wcale nie są niewinne. Wiecznie zjarany ziołem, czasami też pod wpływem mocniejszych substancji. Nosi podarte, poplamione ubrania, włosy ma w nieładzie, a na twarzy najczęściej widnieją ślady. Ślady walki z jakimś typem, który krzywo na niego spojrzał, bijatyki z najebanym ojcem… Różnie. Nie ma żadnych ambicji, włóczy się po ulicy, na lekcje chodzi tylko wtedy, gdy szkoła zgłasza nieobecność i zmusza go opieka społeczna. Nie jest idiotą, w domu ma luz, w żadnym innym ośrodku by go nie miał, więc nie walczy z urzędnikami. Przywykł do kradzieży, żeby mieć co jeść, do ucieczki przed wiatrówką (raz nawet oberwał; całą noc wyciągał śrut z nogi, a potem przez miesiąc nie mógł dojść do siebie), do podprowadzania portfeli staruszkom, bo on miał gorzej. Przywykł też do obcych dłoni na swoim ciele, bo łatwy zarobek okazał się znacznie bardziej kuszący niż wynoszenie jedzenia pod bluzą. Wystarczy nie myśleć, robić swoje, a potem cieszyć się kasą.
Jacob jest poważny i elegancki. Bez szemrania zakłada szkolny mundurek i prezentuje się w nim nadzwyczaj elegancko. Patrzy niewinnymi oczami na nauczycieli, uśmiecha się anielsko. Zawsze pomocny, zagaduje na szkolnych korytarzach do mniej popularnych dzieciaków, jeśli trzeba otworzy zaciętą szafkę i pożyczy notatki z angielskiego. Na treningach daje z siebie wszystko, motywuje drużynę, wspiera chłopaków całym sobą. Po każdym meczu dziękuje cheerleaderkom za występ, a w przerwach razem z nimi macha pomponami, śmieje się i wygłupia. W domu jest przykładnym synem, szanuje swojego ojca, nie drze kotów z macochą i jej córką. Udziela się w wolontariacie, każde święto dziękczynienia spędza w jadłodajni. Jest złotym chłopcem, wymarzonym synem i pasierbem, prawdopodobnie przyszłym rekinem biznesu, choć przez to, że jego ojciec wygrał na loterii, a nie dorobił się fortuny ciężką pracą, Jacob wciąż nie wie, czym będzie się zajmował. Do bólu wspaniały, mdły i nudny, idealny pod każdym względem.
A kim jest Miller? Miller jest sobą. Idealną mieszanką jednego i drugiego. Wspaniały chłopiec z niezbyt wspaniałym hobby, jakim jest sprzedawanie swojego ciała bogatym znudzonym mamusiom i tatusiom z fetyszem. Dobrze się kryje i zabezpiecza, dlatego wiecznie nosi przy sobie laptopa i nigdy nie dał się przyłapać na nagrywaniu. Zawsze o krok przed nimi, zawsze zadowolony z siebie, dumny z własnej przebiegłości. Kroczy pewnie, z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy, bo wie, że ma ich wszystkich w garści.

fc Froy Gutierrez
Ed Sheeran - Bloodstream

Hold on to yourself, this is gonna hurt like hell

 Violet Brennan
30.06 | 26 lat
Panna Nietykalna | Posiadaczka sieci salonów piękności Candied Violet, które są pralnią brudnych pieniędzy | Absolwentka zarządzania na UCLA | Młodsza córka barona narkotykowego i bezwzględnego szefa mafii | Siostra starszego brata, następcy ojca | W liceum bohaterka skandalu związanego z sekstaśmą | Bezskutecznie odsuwana przez rodzinę od brudnych interesów | Uzależniona od adrenaliny w jakiejkolwiek postaci | Nie pamięta 11 lat swojego życia

Pchnięcie. Stłumiony jęk i łzy spływające po skroniach.
Pchnięcie. Krzyk i pragnienie, żeby to wszystko już się skończyło.
Pchnięcie. Tak bardzo chciałaby być nieprzytomna.
Pchnięcie. Jak długo jeszcze?
Pchnięcie. Pchnięcie. Pchnięcie.
Na filmiku nie widać cierpienia. Nie widać płaczu, wykrzywionej z bólu twarzy, błyszczących w ciemnych oczach łez. Słychać za to uderzenia ciała o ciało, słychać męski śmiech, jęki i przekleństwa. Słychać jej imię i nazwisko, kiedy chłopak z kamerą opisuje, co dzieje się w pokoju należącym do dziewczyny. W domu nikogo nie ma, więc postanowiła urządzić pierwszą w życiu imprezę. Miało być fantastycznie — morze alkoholu, basen, nieograniczony dostęp do prochów. Skończyło się katastrofą, kiedy po kilku drinkach poczuła się zmęczona, położyła się spać, a potem gwałtownie się obudziła, gdy jej bielizna została rozerwana na kawałki. Krzyczała, prosiła, płakała, ale zagrozili, że nagranie znajdzie się w internecie. Więc przestała krzyczeć i prosić, ale nie przestała płakać. Pamięta twarz każdego z nich, całej piątki, pamięta zapach ich perfum mieszających się z zapachem alkoholu i papierosów. Pamięta, który ściskał mocno jej nadgarstki, żeby się nie wyrwała, pamięta, który wdarł się w nią jako pierwszy. Bezlitośnie, szybko, chociaż wówczas była dziewicą. Pamięta ten strach w oczekiwaniu na wyniki, bo nie zawracali sobie głowy zabezpieczeniem. Pamięta szczęk narzędzi chirurgicznych, gdy lekarz wyjmował z jej łona dziecko, które nie mogło się urodzić. Pamięta wytykanie ją palcami, kiedy filmik trafił do internetu, a każdy uczeń otrzymał link z zastrzeżonego numeru. Pamięta wszystko, chociaż kolejne dni, miesiące do zakończenia roku zlały się w szarą plamę. Córka najgorszego człowieka w Nowym Jorku została rzucona na kolana, ugięła się pod ciężarem cierpienia i upokorzenia, ale musiała udawać, że wszystko jest w porządku, żeby ojciec o niczym się nie dowiedział. Bo pragnęła sama wymierzyć sprawiedliwość, choćby miała przy tym zginąć.
Odnalazła ukojenie w adrenalinie. Jazda motocyklem, skoki na bungee i ze spadochronem, wspinanie się po górach to tylko niektóre z pasji, którym się oddaje, gdy ma na to czas. Za dnia businesswoman, w nocy przeskakuje coraz wyżej w mafijnej hierarchii. Zabija bez mrugnięcia okiem i nie ma wyrzutów sumienia. Z czystego biznesu, który zafundował jej tatuś, zrobiła bezbłędnie funkcjonującą pralnię brudnej kasy z przemytu i sprzedaży prochów. Uśmiecha się do zdjęć, udziela wywiadów, przepuszcza spore sumy na organizacje charytatywne zajmujące się ofiarami gwałtów i samotnymi matkami w trudnej sytuacji. Z wierzchu idealna, wewnątrz zepsuta do szpiku kości.
Można by pomyśleć, że dała spokój ze swoją wendetą. I dała, nie ma na to czasu w codziennym życiu. Tylko w bezsenne noce, kiedy to wszystko do niej wraca, wchodzi do garderoby, w której ukryła jeszcze jedne drzwi; drzwi do pokoju z jej tajemnicami, z wszystkimi informacjami, które tak bardzo chce ukryć przed rodziną. Poluje, niczym najlepszy łowca. I nie spocznie, póki nie dosięgnie ich sprawiedliwość.