Caleb Whitmore
Ostatnia klasa | Harvard-Westlake | Kapitan drużyny koszykówki | 31.01 | Syn gubernatora stanu California w latach 2017-21 oraz jego dawnej sekretarki pisarki
Znacie ten typ. Czytacie o nim w książkach, widujecie go w serialach. Zazwyczaj jest kumplem protagonisty. Nawet nie najlepszym, tym dalszym, z którym główny bohater nieszczególnie się dogaduje. Tacy jak on nie zasługują na pierwszą rolę, chyba że mowa o dziele, które nie kończy się dobrze.
To on patrzy wilkiem na tę nową dziewczynę i wytrąca jej książki z rąk. To on zabiera pierwszakom ubrania z szafek, gdy ci mają w-f. To on dręczy nauczycieli i nie pozwala im prowadzić lekcji według planu. Jeśli wasze ważne notatki zniknęły, bądźcie pewni, że od teraz on jest w ich posiadaniu. A podpalenie ogródka tej biednej staruszki na Long Beach to z pewnością również jego sprawka, bo on nie ma żadnych zahamowań.
Nigdy nie uśmiecha się szczerze, patrzy swoimi czarnymi oczami na ludzi tak długo i intensywnie, aż uciekają w popłochu, odczuwając zbyt wielki dyskomfort, żeby dalej z nim przebywać. W ustach zazwyczaj trzyma tlącego się papierosa, ale jego ubrania nie śmierdzą. Szkolny mundurek nosi wedle własnego uznania (o ile w ogóle ma go na sobie), nie udziela się na lekcjach, chyba że po to, by dosrać nauczycielowi, na testach nawet się nie podpisuje, a ostatni projekt od początku do końca zrobił w przedszkolu, gdy jeszcze myślał, że ma to jakikolwiek sens. Zdaje jednak z klasy do klasy bez większych problemów. Dlaczego, zapytacie? Bo dyrektor chce się go jak najszybciej pozbyć. Robi zbyt wiele bałaganu, nie zależy mu na niczym, a w dodatku jego ojciec mógłby z łatwością zmienić grono pedagogiczne na takie, które bez słów zrobi z Caleba geniusza na papierze.
Istnieją dwie rzeczy, na których mogłoby mu zależeć, gdyby miał jakiekolwiek uczucia: koszykówka i ta jedna noc w szkole, którą organizuje raz do roku i tajemnicą poliszynela jest, że to on stał się pomysłodawcą. Dzień po rozpoczęciu roku urządza podchody, podczas których zdarzyć może się wszystko.
Bo Calebowi nic się nie przytrafia. To on przytrafia się wszystkim.
Fc Kaden Hammond
Gang of four - Damaged goods
lukrowane.ciastko@gmail.com




